Upadłość konsumencka po nowemu – pierwsze rozstrzygnięcia!

Upadłość konsumencka po nowemu – pierwsze rozstrzygnięcia!

Ku naszemu zaskoczeniu – pomimo trwającej epidemii – Sąd Rejonowy w Poznaniu rozpatrzył już wniosek o ogłoszenie upadłości konsumenckiej złożony przez naszą Kancelarię po 24 marca 2020 roku – tj. po zmianie przepisów. Co ciekawe, upadłość została ogłoszona wobec osoby której wcześniej oddalono wniosek. Treść postanowienia różni się w kilku punktach od postanowień wydawanych w oparciu o stare przepisy. Sąd rozpatrzył wniosek na posiedzeniu niejawnym tj. bez udziału upadłego. Z pewnością to dobra informacja dla tych wszystkich którzy planują ogłosić upadłość. Dotychczas sądy rozpatrywały wnioski – co do zasady, po wysłuchaniu Wnioskodawcy, na posiedzeniu w Sądzie. Taka forma wiązała się z bardzo dużym stresem dla osób ubiegajacych się o upadłość. Treść postanowienia w nowej formie zamieszczamy poniżej.

Zwracamy uwagę na najważniejsze zmiany:

  • W pkt 1 – dodatkowo wskazywany jest NIP upadłego
  • W pkt 2 – nie wyznacza się sędziego komisarza
  • W pkt 3 – sąd wskazuje, iż zgłoszenia wierzytelności należy dokonywać bezpośrednio do syndyka
  • W pkt 5 – sąd określa tryb w jakim prowadzone będzie postępowanie (czy w formule uproszczonej czy też w oparciu o przepisy ogólne)

Powyższe różnice wynikają oczywiście z istotnych zmian jakie zostały wprowadzone w przepisach o upadłości. W przypadku naszej klientki postępowanie będzie prowadzone w oparciu o przepisy uproszczone. W założeniu ustawodawcy nowe przepisy i uproszczona forma mają skrócić czas trwania postępowania po ogłoszeniu upadłości (mniejsze sformalizowanie, większa autonomia syndyka). Jak to będzie wyglądało w praktyce, zobaczymy. Już pierwsze rozstrzygnięcia pokazują, że nowe przepisy to ogromna szansa dla tych wszystkich którzy mieli problemy uzyskać upadłość “na starych zasadach”. Dotyczy to w szczególności byłych przedsiębiorców, osoby które popadły w “spirale zadłużenia”, czy osoby którym oddalono wniosek ze względu na “rażące niedbalstwo”.

Adwokat i doradca restrukturyzacyjny: Marcin Nowojski

Osoby zainteresowane ogłoszeniem upadłości zapraszamy do kontaktu z kancelarią.

SUBWENCJE Z PFR – ZWROTNE CZY BEZZWROTNE?

 

Od 29 kwietnia 2020r. wystartował nowy program wsparcia dla przedsiębiorców, którzy boleśnie odczuli epidemię COVID-19.  Warunki uzyskania subwencji są przystępne – w praktyce wystarczy, że w związku z epidemią wystąpi spadek przychodów o co najmniej 25%. Pozostałe warunki mają bardziej ogólny charakter i spełni je zapewne bez problemu większość aktywnych przedsiębiorców (brak zaległości podatkowych czy w składkach ZUS, status aktywnego przedsiębiorcy itp).

Subwencje te są również bardzo atrakcyjne dlatego, że mogą zostać wydane niemalże na dowolny cel. Ograniczenia są bardzo niewielkie: zakaz transferu środków do właściciela, przejmowania innych przedsiębiorców czy nadpłacania kredytów. Subwencje mają pomóc przedsiębiorcom przetrwać trudny okres – i właśnie w tym celu muszą być wykorzystane. Innych ograniczeń brak.

Zanim jednak przystąpi się do wydawania otrzymanych środków, warto przyjrzeć się bliżej zasadom ich zwrotu. Subwencje nie są bowiem bezzwrotne. Zasady programu przewidują wprawdzie możliwość częściowego ich umorzenia, ale wymaga to spełnienia przez przedsiębiorców kilku warunków, do których warto się zawczasu przymierzyć.

 

ILE MOŻNA DOSTAĆ?

Dla mikorprzedsiębiorców maksymalna kwota wsparcia wynosi 324 tys zł, natomiast dla małych i średnich przedsiębiorców wysokość maksymalnej subwencji to aż 3,5 mln zł. Wysokość wsparcia jest wyliczana indywidualnie dla każdego przedsiębiorcy i zależy od tego jak bardzo spadły mu przychody i ile osób ma zatrudnionych. Głównym celem subwencji jest ochrona miejsc pracy. Wychodząc naprzeciw realiom rynku,  w programie ustalono, że w ilości zatrudnionych osób uwzględnia się również osoby wykonujące pracę na podstawie umów cywilnoprawnych. Program w równym stopniu stara się chronić każde realne miejsce pracy – niezależnie od formalnej otoczki.

ILE i KIEDY TRZEBA BĘDZIE ZWRÓCIĆ?

Trzeba bardzo mocno podkreślić, że subwencje nie są bezzwrotne. Mogą wprawdzie zostać częściowo umorzone, ale zależy to od spełnienia określonych w programie warunków i w żadnym razie nie można tego traktować jako pewnik. Należy więc raczej podchodzić do subwencji jak do nieoprocentowanej pożyczki z opcją częściowego umorzenia, niż z nastawieniem, że jest to bezzwrotna pomoc.

Kwota subwencji finansowej, w części nieumorzonej, będzie musiała być spłacana w 24 równych miesięcznych ratach, rozpoczynając od 13 miesiąca kalendarzowego, licząc od pierwszego pełnego miesiąca kalendarzowego po dacie jej wypłaty.

Szczegółowe zasady zwrotu środków będzie określać umowa zawarta pomiędzy PFR a przedsiębiorcą. W umowie mogą też zostać określone dodatkowe, szczegółowe warunki umarzania subwencji. Podstawowe zasady umarzania są określone w programie i jednakowe dla wszystkich przedsiębiorców. Warto się z nimi zapoznać już teraz, żeby uniknąć w przyszłości nieprzyjemnej niespodzianki.

MIKROPRZEDSIĘBIORCY

1. Utrzymanie aktywnej działalności gospodarczej przez 12 miesięcy – 25% umorzenia

Jeżeli przedsiębiorcy uda się utrzymać aktywną działalność gospodarczą przez całe 12 miesięcy od dnia wypłacenia subwencji, wówczas zostanie ona umorzona w 25%. Bardzo ważne jest to, że dla spełnienia tego warunku działalność musi być aktywna przez cały okres 12 miesięcy – nie można jej zawiesić choćby na jeden dzień.

W tym okresie przedsiębiorca nie będzie również mógł ogłosić upadłości lub rozpocząć procesu likwidacji. Nie wiąże się to wprawdzie bezpośrednio z zaprzestaniem prowadzenia działalności, ale niewątpliwie stanowi do tego wstęp. W takich przypadkach subwencja będzie musiała zostać zwrócona w pełnej wysokości.

  1. Utrzymanie zatrudnienia – do 50% umorzenia

Jeżeli przedsiębiorcy uda się utrzymać, lub nawet zwiększyć poziom zatrudnienia, w ciągu 12 miesięcy od wypłacenia mu subwencji, to dodatkowo zostanie ona umorzona w 50%. Jest to całkowicie niezależny warunek od utrzymania aktywnej działalności gospodarczej. W takim przypadku łączne umorzenie subwencji wyniesie maksymalny poziom 75%. Pozostałą część zawsze trzeba będzie zwrócić.

Jeżeli jednak przedsiębiorcy nie uda się ocalić wszystkich miejsc pracy, to nadal będzie mógł on liczyć na dodatkowe umorzenie subwencji. Warunkiem jest jednak, aby takich ocalonych miejsc pracy było więcej niż połowa. Wysokość umorzenia będzie wówczas wyliczana proporcjonalnie. Za każdy 1% ocalonych miejsc pracy powyżej połowy, umorzeniu ulegnie taka sama część subwencji. Przykładowo: jeżeli stan zatrudnienia na koniec 12 miesięcznego okresu wyniesie 70% (połowa zatrudnienia + dodatkowe 20%), to taki przedsiębiorca będzie mógł liczyć na 20% umorzenie subwencji. Poniżej 50% nie należy się nic.

Bardzo ważny jest sposób wyliczania ocalonych miejsc pracy. Nie chodzi o proste sprawdzenie poziomu zatrudnienia po upływie 12 miesięcy. Nieuczciwy przedsiębiorca mógłby przecież łatwo podnieść zatrudnienie w ostatniej chwili – zwłaszcza, że liczy się również osoby na umowie zlecenie. Dlatego badaniu będzie podlegało średnie zatrudnienie w każdym kolejnym miesiącu. Nie da się więc nadrobić tego parametru rzutem na taśmę – jest to na pewno trudniejsze, ale ma ograniczyć możliwość nadużyć. Pokazuje też wyraźnie co jest faktycznym celem programu – ocalenie miejsc pracy

MALI I ŚREDNI PRZEDSIĘBIORCY

W przypadku małych i średnich przedsiębiorców zasady są podobne. Również i w tym przypadku umorzeniem części subwencji zostaną nagrodzeni ci przedsiębiorcy, którym uda się utrzymać działalność gospodarczą oraz zachować jak najwięcej miejsc pracy. Ponieważ jednak subwencje w odniesieniu do tych przedsiębiorców są znacznie wyższe, wyższe są również wymagania, które muszą spełnić, aby uzyskać umorzenie.

  1. Utrzymanie aktywnej działalności gospodarczej przez 12 miesięcy – 25% umorzenia

Ten warunek jest identyczny jak w przypadku mikroprzedsiębiorców. Również i w tym przypadku obowiązuje zasada, że działalności gospodarczej nie można wstrzymać nawet na jeden dzień. Podobnie jest z upadłością czy likwidacją – wystąpienie jednej z takich sytuacji oznacza automatyczną konieczność zwrotu subwencji w pełnej wysokości.

  1. Utrzymanie zatrudnienia – do 25% umorzenia

Również i w tym przypadku warunek jest identyczny jak w odniesieniu do mikroprzedsiębiorców. Identycznie jest również badany. Jeżeli uda się przez 12 miesięcy utrzymać lub zwiększyć zatrudnienie – umorzone zostanie 25% subwencji. Jeżeli liczba miejsc pracy spadnie, ale mniej niż o połowę – subwencja zostanie umorzona proporcjonalnie do ilości ocalonych miejsc pracy. W tym jednak przypadku 1% subwencji zostanie umorzony za każde 2% ocalonych miejsc pracy – powyżej połowy Przedsiębiorca z podanego powyżej przykładu, gdyby należał do kategorii małych lub średnich przedsiębiorców, przy ocaleniu 70% miejsc pracy (połowa zatrudnienia + dodatkowe 20%) mógłby więc liczyć na umorzenie 10% subwencji – a więc dwukrotnie mniej niż mikroprzedsiębiorcy.

  1. Poniesienie straty w prowadzonej działalności – do 25% umorzenia

W odniesieniu do małych i średnich przedsiębiorców wprowadzono dodatkowy warunek umorzenia do 25% subwencji – poniesienie straty. W takim przypadku przedsiębiorca będzie uprawniony do umorzenia części subwencji w wysokości wykazanej straty, przy czym maksymalnie może być to właśnie 25% subwencji. Przy spełnieniu tego warunku ostateczne umorzenie subwencji może wynieść – tak samo jak u mikroprzedsiębiorców – 75%. Trudno jednak będzie jednocześnie utrzymać lub zwiększyć zatrudnienie i odnotować stratę. W praktyce więc mali i średni przedsiębiorcy mogą liczyć na umorzenie maksymalnie 50% wypłaconej subwencji.

 

adw. Krzysztof Czyżewski

ZGROMADZENIE WSPÓLNIKÓW W SPÓŁCE PRZEZ WIDEOKONFERENCJE

ZGROMADZENIE WSPÓLNIKÓW W SPÓŁCE PRZEZ WIDEOKONFERENCJE

W czasie pandemii wywołanej wirusem COVID-19 może zaistnieć poważny problem z odbyciem tradycyjnego zgromadzenia wspólników. Strach przed zakażeniem, ograniczenia przemieszczania się i zamknięte granice mogą być przeszkodą nie do przezwyciężenia dla spotkania się wspólników celem odbycia zebrania wspólników i podjęcia koniecznych uchwał. Spółki tym czasem nie mogą sobie pozwolić na paraliż funkcjonowania.

Mamy skuteczne rozwiązanie tego problemu! Przepisy pod pewnymi warunkami dopuszczają odbywanie zgromadzeń wspólników za pomocą w formie wideo a nawet telekonferencji. Zgodnie z 2341 ksh wprowadzono możliwość wzięcia udziału przez wspólników w zgromadzeniu przy wykorzystaniu środków komunikacji elektronicznej. Warunkiem jest stworzenie odpowiedniego regulaminu, który będzie określał sposób odbywania takich zgromadzeń, jego uchwalenie w drodze pisemnej uchwały oraz zebranie od Spólników oświadczeń zawierających zgodę na informowanie o zgromadzeniach w drodze e-mail.

Jeśli zatem w Twojej spółce jest problem z odbyciem zgromadzenie wspólników napisz do nas, a z chęcią Ci pomożemy napisać konieczny regulamin i inne dokumenty. Pisząc bezpośrednio do adw. Krzysztofa Lamparskiego na adres k.lamparski@cno-legal.pl lub dzwonić pod numer 535 954 779 uzyskasz konieczną pomoc od ręki!

Korzystając z naszej pomocy masz pewność, że uwzględnione zostaną wszystkie Twoje potrzeby, regulamin pozwoli na skuteczne obradowanie zgromadzenia wspólników, a podjęte na posiedzeniu uchwały będą ważne i skuteczne! 

Pomoże też dobrać odpowiednie narzędzia techniczne do odbycia zgromadzenia w formie wideokonferencji.

Czy wynajmując mieszkanie podlegasz pod RODO?

Czy w związku z zawarciem umowy najmu wynajmujący ma jakieś obowiązki wynikające z RODO? Po wejściu w życie ogólnego rozporządzenia o ochronie danych osobowych co miało miejsce w maju 2018 roku jest ciągle głośno o przetwarzaniu danych – szczególnie w kontekście niemałych kar. Stąd warto wiedzieć w jaki sposób wynajmujący powinien się zachować w związku z posiadaniem danych swoich najemców.

Najem prywatny:

Najem prywatny to taki rodzaj działalności, który nie przybiera formy działalności gospodarczej (nie jest prowadzony w sposób zorganizowany i ciągły). Do takiej sytuacji w mojej ocenie RODO w ogóle nie będzie miało zastosowania gdyż zgodnie z motywem 18 RODO nie ma ono zastosowania do przetwarzania danych osobowych przez osobę fizyczną w ramach działalności czysto osobistej lub domowej, czyli bez związku z działalnością zawodową lub handlową. Za czysto osobistą formę działalności należy uznać bieżące zarządzanie majątkiem prywatnym, do którego zalicza się prowadzenie najmu prywatnego.

Należy mieć jednak na uwadze, że przy najmie problematyczne jest kto ma decydować o tym, czy w danej sytuacji mowa jest o najmie w ramach działalności gospodarczej, czy najmie prywatnym. Zasadniczo powinien być to sam najemca. Tymczasem praktyka organów podatkowych jest taka, że próbują one czasem narzucić działalność gospodarczą, w szczególności wynajmu kilku lub więcej nieruchomości i nie ma znaczenia czy wynajmujący ma zarejestrowaną działalność gospodarczą czy też nie.

Wobec tego typu przypadkach, gdy najem zostanie zakwalifikowany za wykonywany w ramach działalności gospodarczej – nie dość, że powstają problemy podatkowe, to automatycznie powstają problemy z przestrzeganiem RODO.

Wynajmujący są natomiast w patowej sytuacji. Gdy od początku (nawet profilaktycznie) uznają się za administratorów danych osobowych przy prowadzonym najmie prywatnym (i będą stosowali RODO), przyznają że ich działalność pozostaje w związku z działalnością gospodarczą. Strzał w kolano! Jeśli natomiast uznają że RODO ich nie obowiązuje, a organ podatkowy zdoła to skutecznie podważyć, wówczas automatycznie popada on w niezgodność z RODO.

Najem w ramach działalności gospodarczej:

Jeśli najem jest prowadzony w ramach działalności gospodarczej, wynajmujący będzie administratorem danych osobowych najemców i innych osób, których dane uzyska w związku z zawarciem umowy najmu.

Najważniejszym obowiązkiem wynikającym z RODO w tej sytuacji będzie konieczność przygotowania i przekazania tym osobom informacji o przetwarzaniu danych osobowych, czyli tzw. klauzuli RODO. Najwygodniej zawrzeć ją bezpośrednio w umowie lub jako załącznik do tej umowy. Jako podstawę prawną przetwarzania danych osobowych należy tutaj wskazać art. 6 ust 1 lit. b) RODO – a zatem dane osobowe będą przetwarzane przez wynajmującego, gdyż jest to konieczne do zawarcia i wykonania umowy. Nie jest natomiast wykluczone, że w konkretnych sytuacjach także inne podstawy prawne przetwarzania będzie można zastosować.

Drugim istotnym obowiązkiem jest należyta ochrona danych osobowych. Wynajmujący powinien w związku z tym zabezpieczyć umowy przed niepowołanym dostępem innych osób, nie przekazywać danych innym podmiotom (gdy nie ma ku temu przesłanek), korzystać z danych tylko do celów związanych z zawartą umową, a po upływie okresu retencji dane usunąć (w tym wypadku określonego przepisami o przedawnieniu oraz przepisami podatkowymi).

To oczywiście wyłącznie podstawowe obowiązki wynikające z RODO, które są nałożone na profesjonalnych wynajmujących. Niemniej warto o nich pamiętać bo drogi najemcy i wynajmującego potrafią się często rozejść, a napisać na wynajmującego skargę do Prezesa UODO o nieprzestrzeganiu przepisów RODO jest bardzo łatwo (w ramach nieczystej gry stron).

 

1 2