masz prawo do zwrotu pieniędzy !
Zmiany w orzecznictwie sprawiają, że właściciele nieruchomości zyskali wreszcie silne narzędzie, aby skutecznie dochodzić wynagrodzenia za służebność przesyłu i odzyskać środki za bezumowne korzystanie z gruntu.
Nie zwlekaj. Zanim przedsiębiorstwa przesyłowe zaczną same porządkować stan prawny albo proponować minimalne ugody, możesz zawalczyć o pełną kwotę, która Ci się należy.
Jeśli na Twojej nieruchomości stoi słup energetyczny, rura gazowa, transformator, linia średniego napięcia, linia wysokiego napięcia albo jakiekolwiek inne urządzenie przesyłowe, to masz pełne prawo:
Wszystko tak naprawdę zależy od wartości samej działki, jej położenia oraz tego jak infrastruktura operatora wpływa na jej użyteczność. W zależności od rodzaju urządzeń i ich wpływu na użyteczność działki, wartości te prezentują się następująco:
Każda sprawa wymaga stosownej analizy oraz wyceny przez biegłego, dlatego też nie ma jednoznacznej odpowiedzi na powyższe pytanie. Niemniej dość oczywiste jest, że właściciel działki usytuowanej np. na obrzeżach wielkiego miasta (np. Warszawy, Poznania, czy Wrocławia) będzie miał wyższe roszczenia, niż właściciel działki położonej na wsi.
Jeśli na Twojej nieruchomości znajdują się urządzenia przesyłowe należące np. do zakładu energetycznego lub gazowego, teraz wreszcie możesz domagać się od nich rekompensaty. W praktyce właściciele działek mogą żądać:
W praktyce zatem roszczenia te są zwykle liczone w dziesiątkach, a czasami w setkach tysięcy złotych.
Możesz teraz walczyć o swoje pieniądze!
Dlaczego warto skontaktować się z nami już dziś?
Obejrzyj nasz wywiad dla Telewizji Biznes24
Nasz cel jest prosty,
odzyskać dla Ciebie
jak najwięcej
i jak najszybciej.
Umów się na
bezpłatną konsultację
„Zgoda wyrażana jest w trybie art. 398 ust. 2 Ustawy z dnia 12 lipca 2024 r. – Prawo komunikacji elektronicznej i dotyczy używania telekomunikacyjnych urządzeń końcowych i automatycznych systemów wywołujących dla celów przesyłania informacji handlowej. Wycofanie zgody jest możliwe w dowolnym momencie. Więcej informacji dostępne w Polityce prywatności.”
„Podstawą przetwarzania danych jest prawnie uzasadniony interes Administratora. Podanie danych jest dobrowolne, jednak niezbędne w celu uzyskania odpowiedzi/skorzystania z usługi. Dane będą przetwarzane w celu kontaktu w następstwie zgłoszenia/zapytania. Dane osobowe będę przetwarzane przez okres 6 lat od zakończenia kontaktu, co jest uzasadnione koniecznością odtworzenie treści takiego kontaktu w związku z dochodzeniem ewentualnych roszczeń. Masz prawo: żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia, przeniesienia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania podanych danych. Więcej informacji dostępne w Polityka Prywatności„
Służebność przesyłu to stosunkowo nowe pojęcie w polskim prawie. Wprowadzono je dopiero w 2008 roku. Problem polega na tym, że przez dziesięciolecia przed wprowadzeniem tych przepisów przedsiębiorstwa energetyczne, gazowe, telekomunikacyjne, wodociągowe i inne firmy przesyłowe budowały infrastrukturę w sposób, który dziś (z perspektywy ochrony prawa własności) byłby nie do zaakceptowania.
W latach 60, 70 i 80 na prywatnych działkach masowo pojawiały się słupy energetyczne, linie niskiego, średniego i wysokiego napięcia, gazociągi, kanalizacja, rurociągi, studzienki, często bez żadnej zgody właścicieli, bez umowy, a przede wszystkim bez jakiegokolwiek wynagrodzenia. Państwo traktowało własność prywatną jako coś, co można ograniczać według potrzeb gospodarczych, nie dbając o interes właścicieli.
Po 1989 roku właściciele zaczęli pytać o swoje prawa. Pojawiały się pozwy, żądania odszkodowań i próby uregulowania stanu prawnego gruntów. Jednak sądy przez lata przyjmowały argument firm przesyłowych, że infrastruktura stoi od dawna i z powodu upływu czasu przedsiębiorstwo nabyło prawo do korzystania z działki “z mocy prawa”, na zasadzie tzw. zasiedzenia służebności gruntowej.
Służebność przesyłu jako instytucja prawna nie istniała przed 2008 rokiem, a mimo to firmy przekonywały, że “zasiedziały” coś, czego wówczas nie było w systemie prawa. Właściciele byli więc podwójnie pokrzywdzeni: przez lata nie mieli możliwości negocjacji, a potem słyszeli w sądzie, że już jest “za późno”, bo zasiedzenie minęło.
Skala zjawiska jest ogromna. Szacuje się, że nawet kilka milionów działek w Polsce jest nadal obciążonych słupami, rurami lub liniami energetycznymi bez wynagrodzenia.
Sądy niższych instancji zaczęły kierować pytania prawne do Trybunału Konstytucyjnego, wskazując, że:
TK zajmuje się trzema kluczowymi zagadnieniami, które będą decydować o przyszłości roszczeń właścicieli nieruchomości:
1) Czy możliwe jest zasiedzenie służebności przesyłu za okres sprzed 2008 roku?
Trybunał analizuje, czy można zasiedzieć prawo, które przez większość okresu… nie istniało. Jeżeli służebność przesyłu wprowadzono w 2008 roku, to pytanie brzmi: co właściwie miało być zasiedziane w latach 70 czy 80. TK bada więc, czy dotychczasowa praktyka sądów nie była konstrukcją sztuczną, która pozbawiała właścicieli wynagrodzenia za korzystanie z ich ziemi.
2) Czy stosowanie analogii między służebnością gruntową a przesyłem jest zgodne z Konstytucją?
Przez lata sądy naciągały przepisy i stosowały analogię do służebności gruntowej. TK analizuje, czy taka analogia nie działała na niekorzyść właścicieli i czy nie stanowiła obejścia zasad ochrony prawa własności.
3) Czy przedsiębiorstwa mogły nabywać prawa do cudzych gruntów bez odszkodowania?
W tym zagadnieniu chodzi o to, czy zasiedzenie nie stało się w praktyce wywłaszczeniem bez wynagrodzenia. TK bada zgodność takiego mechanizmu z:
To właśnie te kwestie są sednem sporów i podstawą ogromnej skali problemu.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego będzie punktem zwrotnym. Konsekwencje mogą pójść w dwóch kierunkach.
Wariant 1: Wyrok korzystny dla właścicieli
Jeżeli TK stwierdzi, że zasiedzenie służebności przesyłu sprzed 2008 roku było niekonstytucyjne, otworzy to ogromne możliwości dla właścicieli działek.
Może to oznaczać, że przedsiębiorstwa przesyłowe nie mogą powoływać się na zasiedzenie sprzed 2008, a w konsekwencji właściciele odzyskają możliwość dochodzenia wysokiego wynagrodzenia. Dodatkowo wzrosną kwoty wypłacanych odszkodowań, można będzie dochodzić roszczeń za ostatnie 10 lat bezumownego korzystania, możliwe staną się wznowienia zakończonych spraw oraz dojdzie do uporządkowania stanu prawnego działek.
Dla właścicieli oznacza to jedną z największych szans w historii na odzyskanie pieniędzy za słupy, rury i linie przesyłowe.
Wariant 2: Wyrok niekorzystny lub zachowawczy
Jeżeli TK uzna obecny stan prawny za zgodny z Konstytucją lub wyrok będzie ograniczony, konsekwencje będą odmienne.
Może to oznaczać, że: zasiedzenie przed 2008 r. wciąż będzie możliwe, część roszczeń właścicieli zostanie zamknięta, firmy przesyłowe utrzymają obecne argumenty obrony, część sporów nadal będzie rozstrzygana na niekorzyść właścicieli, jedyną drogą zmian będzie ustawodawca.
Nie przekreśla to jednak możliwości dochodzenia roszczeń, lecz znacznie je ogranicza i pozostawia większy ciężar dowodowy na właścicielu.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 będzie miał wpływ na miliony nieruchomości. Może zakończyć wieloletni spór o służebność przesyłu i otworzyć właścicielom drogę do realnych pieniędzy albo utrzymać aktualną, niejednolitą i często niesprawiedliwą praktykę. Właśnie dlatego właściciele działek powinni monitorować sprawę, a w wielu przypadkach przygotować się do podjęcia działań prawnych, zanim przedsiębiorstwa przesyłowe zareagują po wyroku.
Tak. Nawet jeśli słup energetyczny, rura gazowa, linia średniego napięcia czy jakiekolwiek inne urządzenie przesyłowe stoi na Twojej działce od kilku dekad, to nadal możesz domagać się wynagrodzenia za korzystanie z gruntu. W praktyce właściciele dochodzą roszczeń zarówno za bezumowne korzystanie z nieruchomości, jak i za ustanowienie służebności przesyłu na przyszłość.
Wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 2 grudnia 2025 może dodatkowo wzmocnić pozycję właścicieli działek. Jeżeli TK uzna, że dotychczasowa praktyka zasiedzenia była niezgodna z Konstytucją, otworzy to drogę do jeszcze szerszego dochodzenia roszczeń, także przy bardzo starej infrastrukturze.
Niekoniecznie. W wielu sprawach udaje się wynegocjować zapłatę z przedsiębiorstwem przesyłowym lub zawrzeć ugodę na podstawie której ustalana jest odpłatna służebność bez wchodzenia w proces. Takie uporządkowanie stanu prawnego działki jest szybsze i tańsze niż w sądzie, ale niestety w wielu przypadkach niemożliwe z uwagi na postawę przedsiębiorstwa przesyłowego.
Jeśli jednak przedsiębiorstwo odmawia wypłaty wynagrodzenia albo powołuje się na zasiedzenie, wtedy często potrzebna jest sprawa sądowa. Prowadzimy ją kompleksowo: od analizy stanu prawnego działki, przez wezwania i negocjacje, aż po reprezentację w sądzie.
Właściciel nie musi zajmować się formalnościami, bierzemy to na siebie.
Opłata wstępna u nas jest niska i służy jedynie pokryciu wstępnych kosztów organizacyjnych. Główna część rozliczenia to success fee, czyli procent od kwoty, którą dla Ciebie wywalczymy. Dzięki temu nie ryzykujesz wysokich kosztów kancelaryjnych na starcie. Musisz się jednak liczyć z koniecznością zapłaty opłaty od pozwu (tj. 5% wartości przedmiotu sporu).
To zależy od rodzaju infrastruktury i postawy przedsiębiorstwa przesyłowego. Najczęściej wygląda to tak:
Wyrok TK może przyspieszyć część spraw. Jeśli stanowisko TK będzie korzystne dla właścicieli, przedsiębiorstwa przesyłowe mogą częściej decydować się na ugody, by nie narażać się na wyższe roszczenia.
Nie. Dochodzenie wynagrodzenia za służebność przesyłu to Twoje pełne prawo jako właściciela nieruchomości. To przedsiębiorstwo korzysta z Twojej działki, a nie odwrotnie. I to Ty masz prawo żądać: wynagrodzenia za bezumowne korzystanie, ustanowienia służebności przesyłu, odszkodowania za spadek wartości działki, uporządkowania stanu prawnego nieruchomości.
Właściciel nie jest stroną ryzyka, to przedsiębiorstwo ma obowiązek uregulować korzystanie z Twojego terenu.
Dlatego warto działać już teraz. Po wyroku przedsiębiorstwa przesyłowe mogą podejmować próby szybkiego zabezpieczenia swoich interesów, więc właściciele powinni być przygotowani i mieć prawnie umocowane roszczenia.
Nie czekaj, aż przedsiębiorstwo przesyłowe samo się odezwie.
Nie czekaj, aż zaproponują Ci minimalną kwotę ugody.
Zostaw swój numer telefonu lub kliknij w formularz kontaktowy.
Oddzwoni prawnik, który:
– bezpłatnie przeanalizuje Twoją sprawę,
– sprawdzi dokumenty i stan prawny działki,
– oceni szanse na odszkodowanie,
– wyliczy możliwe roszczenia finansowe.
Jeśli na Twojej działce stoi słup, przebiega gazociąg lub znajdują się inne urządzenia przesyłowe, to masz pełne prawo domagać się pieniędzy.
Ważne: Już 2 grudnia 2025 r. zapadnie wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie dotyczącej zasiedzenia służebności przesyłu (po rozpoznaniu połączonych spraw m.in. o sygnaturach P 10/16, P 18/16 oraz skarg konstytucyjnych SK 29/25 i SK 35/25), który odpowie na wiele ww. pytań.
„Zgoda wyrażana jest w trybie art. 398 ust. 2 Ustawy z dnia 12 lipca 2024 r. – Prawo komunikacji elektronicznej i dotyczy używania telekomunikacyjnych urządzeń końcowych i automatycznych systemów wywołujących dla celów przesyłania informacji handlowej. Wycofanie zgody jest możliwe w dowolnym momencie. Więcej informacji dostępne w Polityce prywatności.”
„Podstawą przetwarzania danych jest prawnie uzasadniony interes Administratora. Podanie danych jest dobrowolne, jednak niezbędne w celu uzyskania odpowiedzi/skorzystania z usługi. Dane będą przetwarzane w celu kontaktu w następstwie zgłoszenia/zapytania. Dane osobowe będę przetwarzane przez okres 6 lat od zakończenia kontaktu, co jest uzasadnione koniecznością odtworzenie treści takiego kontaktu w związku z dochodzeniem ewentualnych roszczeń. Masz prawo: żądania dostępu do danych, sprostowania, usunięcia, przeniesienia lub ograniczenia przetwarzania oraz wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania podanych danych. Więcej informacji dostępne w Polityka Prywatności„