Zmiany w niemieckiej polityce migracyjnej – powód do obaw dla polskich przedsiębiorców?

Dla obywateli państw UE rynki wewnętrzne od dawna stoją otworem. To jednak dla naszych zachodnich sąsiadów okazało się być wciąż za mało. Niemiecka gospodarka od dłuższego czasu uskarża się na brak rąk do pracy. Według danych DIHK (Niemieckiej Izby Handlowo – Przemysłowej) w ubiegłym roku zanotowano około 1,6 mln wakatów. Problem stał się na tyle poważny, że konieczna była interwencja rządu.  Na brak wykwalifikowanego personelu narzeka w szczególności sektor budownictwa, IT oraz opieki zdrowotnej.  19 grudnia 2018 r. rząd niemiecki, wychodząc naprzeciw oczekiwaniom  niemieckich pracodawców, przyjął projekty dwóch ustaw wprowadzających ułatwienia w podejmowaniu pracy na terenie Niemiec przez obcokrajowców spoza UE. Ustawy mają zostać przyjęte przez Bundestag w pierwszym kwartale 2019 roku, z kolei obowiązywać zaczną od 1 stycznia 2020 roku. Co to oznacza dla polskich agencji pracy tymczasowej? Czy czeka nas fala migracyjna Ukraińców do Niemiec? Czy polscy przedsiębiorcy pozostaną bez rąk do pracy?

Z pewnością, z tymi obawami zmaga się obecnie niejeden przedsiębiorca. Żeby uspokoić nieco nastroje, wyjaśniamy szczegóły projektów niemieckich ustaw i prognozowane konsekwencje ich wejścia w życie dla polskich przedsiębiorców.

  1. Kogo dotyczą zmiany?

Nowe przepisy mają dwa podstawowe założenia: ułatwienie migracji zarobkowej do Niemiec pracownikom spoza UE i stworzenie warunków na integrację migrantów z pobytem tolerowanym na niemieckim rynku pracy. Dotychczas tylko osoby z wyższym wykształceniem mogły przyjechać do Niemiec pracować. Po wejściu nowej ustawy w życie będą mogły to zrobić również osoby, które posiadają wykształcenie zawodowe i znają dostatecznie język niemiecki.

Zgodnie z nowymi założeniami niemieckiej polityki migracyjnej ułatwienia mają objąć :

  • pracowników posiadających dyplomy stwierdzające zdobyte kwalifikacje zawodowe;
  • pracowników z odpowiednią znajomością języka niemieckiego – w stopniu co najmniej dobrym.
  1. Na czym będą polegać zmiany ?

Reforma polityki migracyjnej w Niemczech zakłada:

  • wprowadzenie uprawnienia do 6-miesięcznego pobytu w celu znalezienia pracy dla specjalistów spoza UE (przy założeniu, że będą w stanie utrzymać się z własnych środków);
  • zniesienie obowiązku pracodawców poinformowania urzędu pracy o zamiarze zatrudnienia osoby spoza UE i przeprowadzenia tzw. testu rynku pracy – sprawdzenia w bazach urzędu, czy na dane stanowisko nie ma bezrobotnego z Niemiec lub reszty Unii;
  • uproszczenie i przyspieszenie procedury uznawania zagranicznych kwalifikacji,

Do tej pory niemiecki rynek zatrudnienia otwarty był dla specjalistów z wyższym wykształceniem. Planowane zmiany mają zastąpić dotychczasowe przepisy regulujące kwestię zatrudniania imigrantów, których pobyt w Niemczech jest tolerowany. Imigranci, którzy mogą się samodzielnie utrzymać z pracy zarobkowej i są dobrze zintegrowani w społeczeństwie niemieckim, mają możliwość uzyskania prawa pobytu w Niemczech nawet przez 30 miesięcy. Przy spełnieniu określonych wymogów nie będzie więc im groziła deportacja z Niemiec

  • Co czeka polskich przedsiębiorców ?

Dla polskich agencji pracy tymczasowych wejście w życie niemieckiej ustawy otwiera drogę do znacznie łatwiejszego i szybszego oddelegowanie pracownika tymczasowego. Dotychczas każdorazowo wymagane było uzyskanie pozwolenia na pracę. Na chwilę obecną nie ma jednak obaw, że Polskę czeka masowy odpływ pracowników z Ukrainy do Niemiec. Nie każdy pracownik z Ukrainy wykonujący pracę w Polsce będzie mógł skorzystać z liberalizacji przepisów w Niemczech. Zmiana przepisów w chwili obecnej jest ukierunkowana na pozyskanie wykwalifikowanej siły roboczej i osób mówiących dobrze w języku niemieckim. Potencjalnych pracowników spoza UE może odstraszać wymóg posiadania odpowiedniej znajomości językowej. Niemniej jednak nie można wykluczyć, że reforma w niemieckiej polityce migracyjnej w niedługim czasie odciśnie swoje piętno na polskim rynku pracy.

Opisywane ustawy są na razie na etapie projektów – przed nimi jeszcze dalsza ścieżka legislacyjna. Na ostateczną wersję ustaw będziemy więc musieli jeszcze trochę poczekać.