Niegodność dziedziczenia – przyczyny, przesłanki i skutki

Niegodność dziedziczenia przyczyny przesłanki i skutki

Niegodność dziedziczenia została uregulowana w art. 928 k.c. Polega ona na tym, że z kręgu spadkobierców eliminuje się tych, którzy swoim działaniem naruszyli swobodę testowania, popełnili ciężkie umyślne przestępstwo przeciwko spadkodawcy lub też naruszyli obowiązki moralne. Instytucja ta chroni zatem zarówno spadkodawcę, jak i po części tych ze spadkobierców, którzy mieli poprawne relacje ze spadkodawcą. 

Kto może zostać uznany za niegodnego dziedziczenia. 

Odpowiedź na to pytanie odnajdziemy w art. 928 k.c., który wskazuje trzy katalogi spraw. Pierwszy katalog dot. sytuacji, w których spadkobierca dopuścił się przeciwko spadkodawcy ciężkiego umyślnego przestępstwa. Drugi katalog to działania spadkobiercy, które naruszały bądź ograniczały swobodę testowania spadkodawcy. Trzeci katalog to względy moralne związane z uchylaniem się od obowiązków rodzinnych.

Naruszenie swobody testowania, a niegodność dziedziczenia

Z niegodnością dziedziczenia będziemy mieli do czynienia w sytuacji, w której spadkobierca wpłynął w niedozwolony sposób na wolę spadkodawcy. Działania te można podzielić na te skierowane przeciwko osobie spadkodawcy oraz przeciwko samemu testamentowi. 

Zmuszenie spadkodawcy do zmiany testamentu

Zgodnie z art. 928 § 1 pkt 2 k.c. „Spadkobierca może być uznany przez sąd za niegodnego, jeżeli: podstępem lub groźbą nakłonił spadkodawcę do sporządzenia lub odwołania testamentu albo w taki sam sposób przeszkodził mu w dokonaniu jednej z tych czynności”. 

Niejednokrotnie zdarza się, że spadkobiercy opiekujący się osobą starszą, a często już nieporadną, zmuszają ją do sporządzenia testamentu o określonej treści, bądź też zmuszają ją do odwołania już sporządzonego testamentu. 

Co do zasady podstęp może polegać na wywołaniu u spadkodawcy mylnego wyobrażenia o rzeczywistości. Przykładowo będąc jednym z dwóch dzieci spadkodawcy celowo przekonujemy go, że sami jesteśmy bardzo biedni, mieszkamy w wynajętym mieszkaniu, mamy małe dzieci i nie mamy z czego ich utrzymać, natomiast nasz brat wręcz „pławi” się w luksusach i nie potrzebuje tego mieszkania, którego właścicielem jest spadkodawca, bo i tak już jest wystarczająco bogaty – podczas gdy prawda jest taka, że nasz majątek i nasze zarobki są zbliżone do brata. 

Podstęp może także polegać na tym, że „pomagamy” spadkodawcy w sporządzeniu testamentu, ale mamy świadomość, że testament ten będzie nieważny (np. piszemy go na komputerze, zamiast odręcznie). Taka sytuacja ma często miejsce, gdy np. testator chce powołać do dziedziczenia osobę spoza kręgu spadkodawców ustawowych np. swoją konkubinę (partnerkę życiową), czemu sprzeciwiają się jego dzieci. Wówczas podstęp przejawia się tym, że nieważny testament spowoduje, że konkubina nie zostanie powołana do dziedziczenia, na czym od samego początku zależało dzieciom.

Działania przeciwko testamentowi a niegodność dziedziczenia

Kodeks cywilny wskazuje również, jakie czynności skierowane przeciwko testamentowi pozbawiają prawa do dziedziczenia. Kodeks wskazuje, że kto umyślnie ukrył lub zniszczył testament spadkodawcy, podrobił lub przerobił jego testament albo świadomie skorzystał z testamentu przez inną osobę podrobionego lub przerobionego może być uznany przez sąd za niegodnego. 

Z tymi sytuacji można spotkać się nader często, gdyż pokusa podrobienia, czy też ukrycia testamentu zawierającego niekorzystne zapisy jest dość silna i niektórzy spadkobiercy wolą kierować się własnym interesem, aniżeli dać wyraz ostatniej woli spadkodawcy.

Ciężkie umyślne przestępstwo przeciwko spadkodawcy, a niegodność dziedziczenia

Definiując umyślność przestępstwa, należy wskazać, że może być to zarówno działanie (np. pobicie), jak i zaniechanie (np. niepodanie leków celem doprowadzenia do śmierci). 

Zachowanie spadkobiercy może cechować się zamiarem bezpośrednim (tzn. spadkobiercy zależy na osiągnięciu określonego rezultatu) albo zamiarem ewentualnym (np. opiekun osoby starszej opuszcza ją, mimo ciążącego na nim obowiązku opieki, godząc się z taką ewentualnością, że schorowany senior może nie podołać samodzielnej egzystencji i tym samym podupaść na zdrowiu, bądź też umrzeć). 

Umyślne przestępstwo powinno być skierowane przeciwko spadkodawcy. Tutaj katalog przestępstw jest bardzo szeroki, gdyż przestępstwa mogą dotyczyć zarówno jego osoby, jak i jego majątku. 

Tytułem przykładu można wskazać, że za ciężkie przestępstwa skierowane przeciwko osobie spadkodawcy można uznać np. przestępstwa skierowane przeciwko życiu i zdrowiu (m.in. pobicie), przestępstwa przeciwko wolności (np. przywiązywanie seniora do łóżka), przestępstwa przeciwko rodzinie i opiece (np. uprowadzenie dziecka, czy też uporczywe uchylanie się od ciążącego obowiązku alimentacyjnego). Oczywiście przestępstw tych jest zdecydowanie więcej, a te powyżej mają tylko charakter przykładowy. 

Jeśli natomiast chodzi o przestępstwa skierowane przeciwko majątkowi spadkodawcy, to zauważa się, że powinny być to takie przestępstwa, które godzą w podstawy egzystencji spadkodawcy. Tytułem przykładu można wymienić np. kradzież bądź zniszczenie wózka inwalidzkiego, czy też np. uporczywe okradanie spadkodawcy z emerytury i częste pozostawianie go bez środków do życia. 

Analizując ten katalog spraw, należy wskazać, że bardziej problematyczne może okazać się zdefiniowanie pojęcia „ciężkie”. Kodeks karny nie wyróżnia bowiem przestępstw „ciężkich” i „lekkich”, lecz dzieli je na zbrodnie oraz występki. 

Ciężkie przestępstwo to znaczy jakie? 

W doktrynie wskazuje się, że za „ciężkie” przestępstwo można uznać przede wszystkim zbrodnie (czyli te poważniejsze przestępstwa, które zagrożone są karą pozbawienia wolności na czas nie krótszy niż 3 lata). Oczywiście w orzecznictwie można doszukać się wyjątków. Czasami zdarza się, że mimo popełnienia zbrodni, spadkobierca nie zostanie uznany przez sąd za niegodnego dziedziczenia. Z taką sytuacją możemy mieć np. do czynienia, gdy syn zabija ojca maltretującego matkę.

Dalej należy pamiętać o tym, że również występki (czyli w teorii te lżejsze przestępstwa) z uwagi na nasilenie złej woli spadkobiercy mogą stanowić podstawę niegodności. 

W kontekście powyższych rozważań należy wskazać, że forma popełnienia przestępstwa nie ma znaczenia. Oznacza to, że dla sędziego obojętne będzie to, czy spadkobierca był sprawcą, współsprawcą, podżegaczem, czy też tylko pomocnikiem przy popełnieniu ciężkiego umyślnego przestępstwa. Nie ma również znaczenia, to ile lat temu przestępstwo zostało popełnione. Sąd może co prawda wziąć pod uwagę upływ czasu, ale nie jest do tego zobowiązany. 

Uchylanie się od alimentów lub opieki nad spadkodawcą

Podstawą uznania spadkobiercy za niegodnego dziedziczenia może być również jego uporczywe uchylanie się od wykonywania obowiązków wobec spadkodawcy. Chodzi tutaj przede wszystkim o obowiązek alimentacyjny oraz obowiązek sprawowania pieczy nad spadkodawcą.

Zgodnie z art. 928 § 1 pkt 4 k.c. za niegodnego zostanie uznany spadkobierca, który uporczywie uchylał się od wykonywania wobec spadkodawcy obowiązku alimentacyjnego określonego co do wysokości orzeczeniem sądowym, ugodą zawartą przed sądem albo innym organem bądź inną umową.

Nie każde opóźnienie w zapłacie alimentów będzie zatem wystarczające do uznania spadkobiercy za niegodnego. Uchylanie się od obowiązku powinno mieć charakter uporczywy, a więc długotrwały, powtarzający się i zawiniony. Istotne znaczenie może mieć również to, czy spadkobierca miał rzeczywistą możliwość wykonywania obowiązku, lecz mimo tego świadomie go nie realizował.

Przykładem może być sytuacja, w której dorosłe dziecko, pomimo prawomocnego wyroku zasądzającego alimenty na rzecz schorowanego rodzica, przez dłuższy czas nie przekazuje żadnych środków, chociaż osiąga dochody pozwalające na wykonanie tego obowiązku. Jeżeli takie zachowanie doprowadza spadkodawcę do trudności w zaspokajaniu podstawowych potrzeb życiowych, może stanowić podstawę powództwa o uznanie spadkobiercy za niegodnego.

Uchylanie się od obowiązku pieczy nad spadkodawcą

Niegodność dziedziczenia może wynikać również z uporczywego uchylania się od wykonywania obowiązku pieczy nad spadkodawcą. Podstawę prawną stanowi art. 928 § 1 pkt 5 k.c.

Przepis ten dotyczy w szczególności obowiązków wynikających z władzy rodzicielskiej, opieki, sprawowania funkcji rodzica zastępczego, małżeńskiego obowiązku wzajemnej pomocy, a także obowiązku wzajemnego szacunku i wspierania się rodziców oraz dzieci.

Obowiązek pieczy nie powinien być rozumiany wyłącznie jako konieczność osobistego i całodobowego zajmowania się spadkodawcą. W zależności od okoliczności może on obejmować między innymi zapewnienie niezbędnej pomocy, zorganizowanie leczenia, zakup leków, pomoc w codziennych czynnościach albo podjęcie działań zmierzających do zapewnienia spadkodawcy odpowiedniej opieki.

Niegodność dziedziczenia w tym kontekście może przykładowo wystąpić, gdy małżonek lub dorosłe dziecko świadomie pozostawia ciężko chorego i niesamodzielnego spadkodawcę bez jakiejkolwiek pomocy, pomimo wiedzy o jego stanie oraz realnej możliwości udzielenia mu wsparcia.

Także w tym przypadku zachowanie spadkobiercy musi mieć charakter uporczywy. Jednorazowy brak pomocy, incydentalny konflikt rodzinny albo ograniczone możliwości osobistego zajmowania się spadkodawcą nie powinny automatycznie prowadzić do uznania spadkobiercy za niegodnego. Sąd będzie oceniał całokształt relacji rodzinnych, stan zdrowia i potrzeby spadkodawcy, zakres obowiązków spadkobiercy oraz rzeczywiste przyczyny niewykonywania pieczy.

Czy spadkobierca może być uznany za niegodnego, jeśli spadkodawca mu wybaczył? 

Kodeks cywilny wskazuje wprost, że „spadkobierca nie może być uznany za niegodnego, jeżeli spadkodawca mu przebaczył”. Spadkodawca aż do momentu śmierci ma prawo decydować o tym, kto ma być powołany do dziedziczenia. W tym zakresie może także dać wyraz temu, że przebacza osobie, która postępowała niewłaściwie w stosunku do niego. Często zdarza się, że skonfliktowany rodzic, mimo kilkuletniego sporu, chce jeszcze przed śmiercią pojednać się ze swoim dzieckiem. W takiej sytuacji, jeśli faktycznie dojdzie do przebaczenia, to o niegodności dziedziczenia nie może być już mowy. 

Forma przebaczenia oraz świadomość spadkodawcy 

Do przebaczenia często dochodzi już na „łożu śmierci”. Kiedy stan spadkodawcy ulega znacznemu pogorszeniu, rodzina gromadzi się, aby pożegnać zmarłego. Przebaczenie może wówczas nastąpić wprost albo może mieć ono formę dorozumianą. Ważne jest jednak to, aby po pierwsze spadkodawca miał świadomość naganności zachowania spadkobiercy, któremu wybacza (okoliczność niegodności musiała zostać już ujawniona). A po drugie wola puszczenia w niepamięć niegodziwości spadkobiercy musi być jednoznaczna (np. spadkodawca powołuje go do dziedziczenia, podają sobie dłonie itd.) 

W tym miejscu często pojawia się argument, że przebaczenie było nieskuteczne z uwagi na to, że spadkodawca był ubezwłasnowolniony. Tutaj regulacja kodeksowa dość jasno wskazuje, że posiadanie zdolności do czynności prawnych (ubezwłasnowolnienie je ogranicza) nie ma znaczenia. Ważne jest to, aby spadkodawca działał z dostatecznym rozeznaniem. 

 Jeśli dojdzie do skutecznego przebaczenia, to wówczas nie ma mowy o niegodności dziedziczenia. Dlatego też przed wytoczeniem powództwa bardzo istotne jest to, aby ustalić, czy spadkodawca nie wybaczył niegodnemu spadkobiercy. 

Szukasz sprawdzonej Kancelarii z Poznania lub Leszna? Skontaktuj się z nami.

Ostatnie posty:

Wpisz swój numer
oddzwonimy do Ciebie