Przełom w wydawaniu A1?

W niedawnym wyroku z dnia 24 stycznia 2019 r. w sprawie Rosjanina D. Balandina i Ukraińca I. Łukaszenki Trybuna Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) stwierdził, że dla wydania zaświadczeń A1 nie liczy się to, jak długo dana osoba przebywa w Polsce ani czy tu znajduje się jej centrum (ośrodek) interesów życiowych (sygn. akt C 477/17). To odmienne stanowisko, od tego które w dotychczasowej praktyce wydawania zaświadczeń A1 prezentował ZUS.

TSUE w odpowiedzi na pytanie prejudycjalne holenderskiego sądu zajął się definicją legalnego zamieszkiwania cudzoziemca. Kwestia z pozoru prosta, jednak dla obywateli państw trzecich wykonujących pracę na terenie UE ma szczególne znaczenie, biorąc pod uwagę, że na mocy rozporządzenia unijnego przywilej podlegania ubezpieczeniu w jednym kraju członkowskim (a więc niepodlegania już w innym kraju)  został rozszerzony także o tę grupę cudzoziemców.

Czy w takim razie czekają nas ułatwienia w uzyskiwaniu zaświadczeń  A1 przez cudzoziemców spoza Unii Europejskiej? Odpowiedzi na to pytanie z pewnością oczekują przede wszystkim przedsiębiorcy z branży transportowej. 

Branża transportowa, oprócz budownictwa i produkcji przemysłowej, wyraża największe zapotrzebowanie na pracowników z zagranicy. Niedobór pracowników szacuje się w chwili obecnej nawet na kilkadziesiąt tysięcy zawodowych kierowców. Dla przedsiębiorców sektora transportowego braki kadrowe są nie do uzupełnienia w oparciu o pracowników rynku krajowego. Oczywistym rozwiązaniem jest więc poszukiwanie nowej siły roboczej za wschodnią granicą. Już teraz w polskich firmach pracuje kilkadziesiąt tysięcy kierowców spoza UE, głównie z Ukrainy i Białorusi.

Staranie się o zgodę na ich pracę oraz załatwienie wszelkich formalności z tym związanych jest jednak dla przedsiębiorców niemałym wyzwaniem. Problem ten znamy dobrze z relacji wielu naszych klientów. Wynika on przede wszystkim  z potrzebyuzyskania zaświadczeń A1, a więc dokumentu, który potwierdza, że pracownik podlega ubezpieczeniom społecznym w Polsce i u nas opłacane są jego składki. Tu z kolei wymagane jest wykazanie przed organem spełnienia warunku legalnego zamieszkiwania w Polsce. Kwestia ta dotyczy wszystkich kierowców wykonujących przewozy międzynarodowe w Unii Europejskiej,  w tym również pracowników pochodzących z krajów spoza UE.Dla tej grupy zawodowej przepisy te mają kluczowe znaczenie, gdyż w praktyce kierowcy wykonują swoją pracę na terenie co najmniej kilku krajów Unii Europejskiej. W przypadku braku zaświadczenia A1, organ ubezpieczeniowy danego kraju członkowskiego, w którym aktualnie przebywa pracownik, może nie tylko zażądać opłacenia składek, ale dodatkowo nałożyć wysokie kary pieniężne. Grożące sankcje jak widać skutecznie odstraszają polskich przedsiębiorców przed wysyłaniem pracowników bez A1 i to mimo uciążliwej procedury – tylko w 2018 roku ZUS wydał ich ponad 600 tys.!

Dotychczasowa praktyka organu

Wydawać by się mogło, że w kwestii wydawania zaświadczeń A1 obcokrajowcom spoza UE ZUS powiedział już ostatnie słowo.  Narzekania  firm spedycyjnych na procedurę wydawania zaświadczeń A1 i wątpliwości w zakresie ustalenia legalnego miejsca zamieszkiwania obywateli państwa trzecich skłoniły ZUS do opracowania w ubiegłym roku nowych wytycznych w tej sprawie.  

W świetle zasad obowiązujących od maja 2018 r., uznaje się, że obywatel państwa trzeciego legalnie zamieszkuje w Polsce jeżeli łącznie spełni  dwa warunki: ma odpowiedni dokument uprawniający do pobytu w Polsce oraz  legitymuje się certyfikatem rezydencji podatkowej wydawanym zgodnie z przepisami o podatku dochodowym od osób fizycznych. Certyfikat rezydencji podatkowej dla osób fizycznych to nic innego jak zaświadczenie o miejscu zamieszkania podatnika dla celów podatkowych. W chwili obecnej to od fiskusa w rzeczywistości zależy, czy zaświadczenie A1 zostanie wydane czy nie. Choć nowe zasady miały w teorii ułatwić procedurę uzyskiwania zaświadczeń, w praktyce niewiele zmieniły. Uzyskanie certyfikatu rezydencji podatkowej wymaga  bowiem od cudzoziemca spełnienia dwóch kryteriów: albo zamieszkiwania w Polsce dłużej niż 183 dni albo posiadania tu ośrodka interesów życiowych. Jeżeli więc obcokrajowiec nie przebywa w Polsce de facto pół roku, pozostaje jeszcze ustalenie spełnienia drugiego z warunków. Koniec końców i tak badane jest posiadanie w Polsce przez cudzoziemca ośrodka interesów życiowych, z tą różnicą, że obowiązek ten nie należy już do  ZUS, a przerzucony został na urzędy skarbowe.

W ostatnim czasie temat wydawania A1 odżył ponownie, a to za sprawą orzeczenia wydanego przez TSUE w sprawie Rosjanina D. Balandina i Ukraińca I. Łukaszenki – pracowników, którzy mieli pobyt czasowy w państwie członkowskim, nie byli w nim natomiast ani zameldowani, ani też nie posiadali tam ośrodka interesów życiowych.

W ocenie Trybunału ani długość obecności (zamieszkania), ani fakt posiadania (bądź nie) „zwykłego ośrodka swych interesów życiowych” w państwie UE, nie mogą być rozstrzygające w sprawie podlegania przepisom ubezpieczeniowym tego państwa. Wystarczy, że pobyt danej osoby w tym państwie jest legalny. TSUE stwierdził, że obcokrajowcy mogą  otrzymać zaświadczenie A1 po prostu dlatego, że przebywają i legalnie pracują na terytorium państwa unijnego. 

Czy najnowsza wykładnia przepisów unijnych skłoni ZUS do zmiany i rezygnacji z obowiązku przedkładania certyfikatu rezydencji podatkowej?

Na ten moment, musimy niestety nieco ostudzić entuzjazm polskich przewoźników oczekujących na natychmiastową zmianę wytycznych ZUS w przedmiocie wydawania zaświadczeń. Pomimo wydania przełomowego orzeczenia Trybunału, ZUS nie jest jednak zobligowany do zmiany swojego stanowiska.Nie oznacza to, że zmiany te nas nie czekają. O wszelkich nowościach w tym temacie będziemy Państwa na bieżąco informować na naszym  blogu.